Od kilku dni przez media przewija się informacja o nowym polskim projekcie o nazwie zoom.me. Projekt ten jest sygnowany nazwiskiem Mateusza Kusznierewicza i pewnie tylko dlatego cokolwiek o nim napisano, ponieważ sam pomysł odkrywczy nie jest.

O co chodzi? O ramkę na zdjęcia i sparowaną z nią aplikację mobilną, dzięki której zasilimy ją zdjęciami. Działa to w taki sposób, że zdjęcie wykonane aplikacją zainstalowaną w telefonie, możemy wysłać na dowolną ramkę, dzięki czemu osoba, u której stoi ramka, od razu otrzyma, tu cytat, „najlepszy prezent”.

Ramka jest wielkości 7 cali i posiada moduł WiFi i 3G. Do tego wyposażona jest w slot na kartę pamięci oraz port mikro USB. Dopełnieniem wszystkiego jest dotykowy ekran, a wszystko sterowane systemem Android w wersji 4.2.2. Cena urządzenia – 249 zł za model z WiFi. Model z dodatkowym modułem 3G kosztuje 100 zł więcej.

ramka

Cyfrowe ramki na zdjęcia nie są nowym pomysłem. Na Allegro można znaleźć podobne urządzenia (bez opcji wysyłania zdjęć z aplikacji, ale za to z możliwością wysłania zdjęć mailem) w cenie od 70 zł.

Jak dla mnie pomysł nieco chybiony, zwłaszcza że w podobnej cenie możemy kupić tablet, który oprócz wyświetlania zdjęć, będzie służył również do innych celów. Od razu zaznaczę, że wiem, iż osoby starsze, do których skierowana jest ta ramka nie koniecznie muszą wiedzieć jak obsłużyć tablet, z drugiej jednak strony, instrukcja obsługi ramki ma aż 78 stron. Skoro osoba taka będzie musiała się nauczyć obsługi ramki, lepiej żeby ten czas poświęciła na naukę obsługi tabletu – bardziej przyda się w życiu.

Może się mylę, może pomysł faktycznie chwyci, może znajdzie swoją niszę na rynku. Bardzo bym się z tego cieszył, biorąc pod uwagę fakt, że to polski produkt. Obawiam się jednak, że świata takimi technologiami nie zawojujemy. A co Wy o tym sądzicie?

zdjęcia pochodzą ze strony zoom.me