Najważniejszym elementem każdej dużej konferencji jest sesja generalna (keynote), podczas której prezentowane są nowe produkty oraz ogłaszane plany na przyszłość. W przypadku MTS 2011 sesję generalną zdominował Miha Kralj, dyrektor ds. nowych technologii w Microsoft, który roztaczał wizję przyszłości widzianą oczami Microsoftu. Według tej wizji przyszłość należeć będzie do szeroko pojmowanego IT, a sposób życia będzie diametralnie różnił się od obecnego. Wpływ na to będzie miała wszędobylska technika rejestrująca naszą aktywność i ułatwiająca utrzymywanie kontaktów z ludźmi na całym świecie.

Fragmenty powyższego filmu pojawiły się w kontekście przewidywania przyszłych potrzeb oraz prób ich zaspakajania. Należy zwrócić uwagę, iż prezentowane w filmie rozwiązania, określane mianem przyszłości są już w codziennym użytku i nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Urządzenia dotykowe (smartphone’y, tablety, a nawet Surface) stają się coraz powszechniejsze, NUI (Natural User Interface) dzięki Kinectowi zawitał pod strzechy, a błyskawiczne tłumaczenie i to dosyć dokładne, jest dostępne w co najmniej kilku odmianach. Jeśli dodamy do tego zintegrowanie ze sobą wykorzystywanych w codziennym życiu produktów, okazuje się, że przyszłość tworzy się na naszych oczach.

Kolejne sesje, w których uczestniczyłem nie były już tak futurystyczne, niemniej nadal pozostawały w obszarze przyszłych technologii. Skupiłem się głównie na chmurze oraz Windows Phone, tematach, które w niedalekiej przyszłości będą skupiać większość uwagi.

Od strony merytorycznej nie mam nic do zarzucenia prelegentom. Sesje zostały poprowadzone lekko, bez dłużyzn (za wyjątkiem kilkunastominutowego wystąpienia przedstawiciela Nokii) i zawierały maksymalną dawkę informacji. Oczywiście nie da się przekazać całej wiedzy na dany temat w ciągu 1 – 1.5 godziny, ale to, co zostało zaprezentowane, nie pozostawiało niedosytu. Jeśli miałbym pomarudzić, to jedynie na duże zainteresowanie tematami co bezpośrednio przełożyło się na duże kolejki do prelegentów. Kwestie organizacyjne wypadły nieźle, z dwoma wyjątkami. Pierwszy – za mała ilość toalet. Drugi – chaos podczas przeprowadzania losowań w konkursach. Najbardziej oblegane stanowiska potrafiły zakorkować sporą część pomieszczenia. Za mało było również gniazdek oraz miejsc do siedzenia (podczas przerw). Jak po każdej konferencji przywiozłem do domu niezliczoną ilość długopisów oraz smyczy.

Jeśli jesteście zainteresowani materiałami z konferencji, znajdziecie je na stronie konferencji oraz w serwisie codeguru.pl. Warto również zapoznać się opiniami innych osób:

  • Relacja z Microsoft Technology Summit 2011
  • Relacja z MTS 2011
  • MTS 2011: Dzień pierwszy
  •  

    Korzystając z okazji, pragnę serdecznie podziękować całemu działowi DPE polskiego oddziału Microsoftu za zaproszenie mnie na tę konferencję.