Spopularyzowanie się Internetu spowodowało, że dostęp do sieci uzyskali ludzie, którzy, delikatnie mówiąc, są idiotami. W czasach, gdy Internet był domeną akademicką, interesujące dyskusje były na porządku dziennym, a wyskoki szczeniaków szybko dławione. Niestety Internet padł ofiarą swojego sukcesu i coraz rzadziej można poprowadzić ciekawą dyskusję. Teraz najczęściej trafia się na trolla, który rzuci kilka oklepanych haseł i wywoła bezsensowną wojnę na puste argumenty.

Obok baranów, których cieszy wywoływanie konfliktów, trafiają się lenie, które zamiast w Internecie, powinni spędzać czas w szkole na zajęciach uzupełniających z ortografii i poprawnej polszczyzny. Bardzo łatwo natknąć się na tekst w stylu:

“siemka all mam problem z classą w moim scrypcie help!!!!”

O czym to świadczy? O braku znajomości podstawowych zasad pisania. O braku znajomości języka zarówno polskiego, jak i angielskiego. A najbardziej świadczy o braku mózgu. Zaraz ktoś stwierdzi, że to znak czasów i każde pokolenie narzeka na swoich następców. Ja nie narzekam. Ja się z nich śmieję i cieszę się, że rosną zastępy kretynów, ponieważ nie będą oni w stanie być konkurencją na rynku pracy.

Najbardziej śmieszą mnie jednak ludzie, chwalący się że ich zasady nie dotyczą, ponieważ mają dys… Nie ważne o jakie dys chodzi. Najważniejsze, że nie muszą się przejmować czerwonym wężykiem pod niepoprawnie napisanym wyrazem. Przecież są zwolnieni z myślenia. Oczywiście nie wszyscy, którzy są dys, nie starają się pisać poprawnie. Część z nich wkłada dużo wysiłku w naukę i za to należy im się pochwała. Wszyscy pozostali powinni trafić do szkoły specjalnej, w której uczyliby się żyć ze swoją dysfunkcją.

Jeśli jesteś internetowym pieniaczem, idiotą za komputerem, czy też dysmózgiem, mam nadzieję, że zastanowisz się nad swoim postępowaniem i nieco zmienisz swoje postępowanie. Wszystkich pozostałych zapraszam do opisania swoich wrażeń ze spotkania z taką osobą.